Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motivation. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motivation. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

Warszawa Warsaw




W poprzedni weekend byłam w Warszawie, odwiedzić moich rodziców oraz brata.
Niestety nie mam zbyt dobrego humoru aby opowiadać Wam cały mój wyjazd. Bardzo za nimi tęsknie i świadomość, że zobaczę ich dopiero po maturze przysporza mi łez.

Co więcej nie byłam tam tylko w celach "rekreacyjnych".
9 kwietnia miałam egzamin z angielskiego, który niestety okazał się znacznie trudniejszy niż przypuszczałam. Mam nadzieje jednak, że go zdam...

Żeby było śmieszniej i milej to miałam także pewne problemy z rekrutacją na studia. Szczęśliwie dla mnie, trafiłam na miłą obsługę. Dziewczyna z obsługi podpowiedziała mi co mam zrobić jeszcze raz.

Aplikacja wysłana. 
Mam nadzieje, że poprawnie.

Przykro mi, że tak zdawkowo piszę, ale chwilowo zbyt się stresuje i jestem w jednej wielkiej niewiadomej.

Wszystko opowiem Wam jak będzie po wszystkim.
Trzymajcie kciuki.
Trzymam kciuki za Was i za Wasze plany.




















Strasznie tęsknie za bratem.

Całuje,
Alicja


INSTA/SNAP: @aaliz3

piątek, 8 stycznia 2016

Natręctwo facebooka

Pisałam już post o social mediach, między innymi o facebooku. Jestem hipokrytką krytykując te portale czy aplikacje ponieważ, sama codziennie z nich korzystam.


Aczkolwiek dzisiaj wydarzył się „cud” otóż z mojego pulpitu zniknęła aplikacja o nazwie „Messenger”. Możliwe, że moc nowego roku mnie oświeciła i właśnie dlatego ikonka ta zniknęła z mojego pulpitu.
Fakt faktem jest, że już kilka razy próbowałam ograniczyć moją facebookową manie tym właśnie sposobem, ale nie wyszło. Po paru godzinach, czasem po paru dniach, aplikacja była instalowana ponownie.





Dlaczego tym razem miało by być inaczej?


Przede mną matura. Muszę pomóc sama sobie, rozróżnić ważne od ważniejszego, a im mniej pokus tym lepiej dla mnie.
Nie chcę rezygnować z kontaktu ze światem, ale wejście w facebooka przez Safari jest mniej wygodne niż Messenger czy normalna aplikacja. W wyniku czego zaglądam tam rzadziej i korzystam krócej.









Wydaje mi się, że problemem samym w sobie są powiadomienia. Czy to istotne czy nie, zaglądam za każdym razem w telefon żeby zobaczyć kto akurat napisał kiedy mój ekran się zaświeci.


                          internetowe motyle w brzuchu



To dziecinne, ale największe spustoszenie w moim marnowaniu czasu na rzeczy nie istotne niosą chłopcy. Nie wiem jak Wy, ale często gdy chłopak mi się podoba mogę z nim „kilkać” do rana. Iść nieprzytomna do szkoły. „Klikać” z nim w szkole. Nie słuchać na lekcjach. Po czym po dwóch dniach okazuje się nie warty zachodu, ewentualnie on uznaje, że ja jestem nie warta jego kolejnych 5 minut lub możliwość najgorsza z najgorszych jest wtedy gdy dochodzi do spotkania, które okazuje się jedną wielką pomyłką. Nie od dziś wiadomo, że nie tylko zdjęcia dziewczyn na facebooku kłamią.

Mam nadzieje, że nie zeżrecie mnie żywcem za to co tu napisałam. I mimo, że jestem już ponoć dorosła, to dopiero wychodzę z wieku robienia sobie nadziei, po zobaczeniu pierwszego ładnego chłopaka w obrębie 3 km.


Podsumowując chciałabym Wam powiedzieć, tylko tyle, żebyście nie marnowali czasu na osoby nie warte Waszej uwagi. Zwłaszcza gdy ich nie znacie zbyt dobrze. Każdy z nas jest wyjątkowy. Ale nie każde wyjątkowe do siebie pasuje. Nie starajcie się zmieniać specjalnie dla kogoś. Bądźcie sobą. Wiem, że odrzucenie sprawia ból, ale lepiej być sobą ze złamanym sercem, niż zapomnieć kim się jest, oszukiwać samego siebie, a później i tak w rezultacie zostać samemu. Tylko wtedy już nie zostajecie sami z sobą, bo Was już wtedy nie ma.





                                             pora się wytłumaczyć 


Miałam napisać o social mediach. I o marnowaniu czasu, a wyszedł mi wątek o miłości. Zabawne. Dla sprostowania wszelkich podejrzeń. Miałam chłopaka dawno temu w gimnazjum. Nie mam złamanego serca. I w chwili obecnej żadnym dżentelmenem nie jestem zainteresowana. Może kiedyś jakiś się znajdzie.

szybkie rady


A co do marnowania czasu to:
Grunt to mieć świadomość ile czasu przeznaczamy na jakie czynności, lenistwo staje się problemem w nadmiarze. Jak John Lennon powiedział „jeśli marnowanie czasu sprawia Ci przyjemność, to nie jest to czas zmarnowany”, ale jak powiedziała moja mama „życie to nie tylko przyjemności”, więc każdy z nas musi znaleźć złoty środek na samego siebie.


Mi pomaga usunięcie aplikacji i wyłączanie powiadomień, a Wam?

Całuje gorąco,
Alicja

czwartek, 12 listopada 2015

Skutki uboczne, motywacji ciąg dalszy



W poprzednich dwóch postach pisałam o motywacji, o moich planach oraz o Benjaminie Franklinie.
Otóż dzisiaj chciałabym poruszyć wątek skutków ubocznych działania z własnej nie przymuszonej woli. Będzie to wpis dość prywatny dlatego zrozumiem, jeśli wielu z Was nie zainteresuje, mimo wszystko go napisze. Przyznam się szczerze, że nie planowałam tego wpisu i jest on po prostu tworem mojej chwilowej veny twórczej, dlatego zakładam, że będzie on dość chaotyczny. Mimo wszystko przeczytaj!



Jakiś czas temu stwierdziłam, że muszę się wziąć do roboty bo chcę coś osiągnąć w moim marnym życiu.
Koniec z marudzeniem. 
Sukcesem jest już to, że regularnie tu zaglądam mimo tego, że blog nie jest rewelacyjny i przydałby mi się jakiś przyzwoity design, ale nie o tym chciałam pisać.

Otóż przestałam marudzić, zaczęłam słuchać na lekcjach, notować, uczyć się.
I efekty (tzw skutki uboczne) są niesamowite. Ostatnio miałam trzy próbne matury które zdałam na 80% co jest dla mnie niewiarygodne, bo niczego tak na prawdę nie uczyłam się chociażby z wosu od 1 klasy liceum! A tu taki wynik. Oczywiście wiem, że to tylko matura próbna i nie wiadomo jakie będą pytania na prawdziwej majowej maturze, ale jest to ogromna motywacja dla mnie. 
Co więcej (to wydarzenie, zadecydowało o tym poście) w dniu dzisiejszym o godzinie 8:25 dostałam piątkę z odpowiedzi z matematyki! Jestem w totalnym szoku, że mi się udało.

Chciałabym aby wszystko było jasne, nie siedzę całymi dniami w książkach ani nie zarywam nocy, ale dzięki efektom chcę robić więcej i sprawia mi to większą przyjemność. Rozumiem więcej i wiem, że umiem więcej.

Dlatego jeśli wiesz, że nie umiesz i uważasz, że i tak się nie nauczysz to jesteś w błędzie! Wystarczy uwierzyć w siebie. Na pewno jesteś inteligentna, tylko troszkę leniwa. 

Pierwsze co zauważyłam to systematyczność pomaga w osiągnięciu małego sukcesu, dzięki niej chce Ci się więcej bo widzisz efekty!
A o efekty chyba chodzi, czyż nie?

Notka krótka. Szczerze chciałam się Wam pochwalić.


Jeśli chcecie zajrzeć do postu o Benijaminie Franklinie zajrzyjcie tu benijamin, a jeśli chcecie przeczytać o motywacji i moim planie to zajrzyjcie tu motywacja/plan
ps jeśli ktoś z Was zajmuje się desingem blogów proszę o kontakt na emaila:stawarzowa@gmail.com

Całuje gorąco,
Alicja

sobota, 31 października 2015

Inspiracja i nowa motywacja




Cały czas zastanawiam się nad sensem mojego bloga, najważniejsze, że czuję się dobrze z tym, że mogę coś zrobić z własnej inicjatywny, własnego i twórczego. Nawet jeśli grono odbiorców będzie niewielkie.

Chciałam przedstawić Wam sylwetkę mężczyzny który był inspiracją dla Wielu i mam cichą nadzieje, że zaintryguje co poniektórych z Was.
Niektórzy o nim słyszeli, czytali, ale dla pozostałych będzie zupełnie kimś nowym. Mam na myśli tutaj Benjamina Franklina.


-CIĘŻKIE POCZĄTKI-


Benjamin Franklin urodził się w 1706 roku w Bostonie w ubogiej wielodzietnej rodzinie. Urodził się jako piętnaste dziecko (!!!). Po kilku latach nauki, jako dwunastoletni chłopiec, musiał podjąć pracę w zakładzie drukarskim u swojego brata Jamesa. Praca ta rozbudziła jego czytelniczą pasję.


-SELF-MADE-MAN- KOWAL WŁASNEGO LOSU-


Pojęcie self-made-man nie zostało stworzone przez Franklina, jednakże jest on doskonałym przykładem takiej postawy. Wszystko co zrobił zawdzięcza sobie. Pochodził z biednej rodziny, a dzięki, ciężkiej pracy i determinacji osiągnął bardzo wiele.
Doskonalił się w swoich działaniach i sporządził listę 13 cnót które pomogły mu osiągnąć sukces ponieważ, pomimo życiowego sukcesu kształtowanie własnego charakteru było dla niego najważniejsze.


  1. Umiar – Nie jedz do otępienia, nie pij do podniecenia.
  2. Milczenie – Mów tylko to, co może przynieść pożytek innym lub tobie, unikaj próżnej rozmowy.
  3. Ład – Niech wszystkie twoje rzeczy mają swoje miejsce niech wszystkie twoje sprawy mają swój czas.
  4. Postanowienie – Postanów sobie czynić, co powinieneś; czyń bez zawodu to, coś postanowił sobie.
  5. Oszczędność – Nie czyń wydatków, chyba dla dobra innych lub swego; to znaczy nic nie marnotraw.
  6. Pracowitość – Nie trać nigdy czasu; bądź zawsze zajęty czymś pożytecznym; unikaj wszelkich niepotrzebnych działań.
  7. Szczerość – Nie uciekaj się do krzywdzącego oszustwa; myśl niewinnie i sprawiedliwie, a kiedy mówisz, mów podobnie.
  8. Sprawiedliwość – Nie krzywdź nikogo wyrządzając mu zło lub pozbawiając pożytków, jakie się od ciebie należą.
  9. Powściągliwość – Unikaj krańcowości; nie odczuwaj krzywd w tym stopniu, jak twoim zdaniem na to zasługują.
  10. Czystość – Nie pozwalaj na żadną nieczystość ciała, odzienia czy mieszkania.
  11. Spokój – Niech ci nie zmącają umysłu drobnostki lub też zdarzenia pospolite i nieuchronne.
  12. Surowość cielesna – Rzadko używaj płci [ang. „sex” = pol. „płeć” oraz „seks” – Ł.K.], tylko dla zdrowia albo potomstwa, nigdy do otępienia, osłabienia lub szkody w twoim czy cudzym spokoju i opinii.
  13. Pokora – Naśladuj Jezusa i Sokratesa.




-SYSTEMATYCZNOŚĆ-


Benjamin uważał, że systematyczność jest drogą do sukcesu.









-DZIAŁANIA-


Przez kilka lat podejmował się różnych zajęć w 1728 roku założył własną drukarnię. 
Zaczął również angażować się w życie polityczne, jednocześnie prowadząc działalność naukową. W 1729 roku został właścicielem dziennika „The Pennsylvania Gazette”. 

Franklin angażował się w działalność społeczną, działał na rzecz środowiska naturalnego,ochrony zdrowia, a także otworzył pierwszą bibliotekę publiczną.


-JEDEN Z OJCÓW ZAŁOŻYCIELI STANÓW ZJEDNOCZONYCH-


Był jednym z twórców Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych ogłoszonej 4 lipca 1776 roku. 

Dzięki jego staraniom podczas wojny o niepodległość USA uzyskały pomoc Francji. 

Franklin był także obecny przy podpisaniu pokoju w Wersalu w 1783 roku oraz stanowczo przeciwstawiał się niewolnictwu, a swoje poglądy wyraził w słynnej pracy z 1789 roku. 


-CO JESZCZE OSIĄGNĄŁ?- 


Benjamin Franklin był nie tylko znanym politykiem, drukarzem, wydawcą i działaczem społecznym, ale także naukowcem

Wśród zagadnień fizycznych interesowała go przede wszystkim elektryczność. Przeprowadzał słynne doświadczenia z latawcami, polegające na puszczaniu podczas burzy latawców z metalowym kluczem. 

Franklin jako pierwszy udowodnił, że podczas burzy dochodzi do wyładowań elektrycznych.

-WYNALAZKI-


Jednocześnie był wynalazcą pierwszego piorunochronu wykorzystującego uziemienie.

Ponadto opisał zjawisko wzajemnego przyciągania i odpychania się ładunków elektrycznych. Franklin był również autorem wielu wynalazków takich jak fotel bujany czy okulary dwuogniskowe.


-CZŁOWIEK SUKCESU-


Fakt, że był to człowiek sukcesu nie podlega wątpliwościom. Dlatego gdy my osiągniemy swój z pewnością Benjamin uśmiechnie się do nas.




Alicja




Motywacja legła w gruzach


Po raz kolejny udowodniłam sobie, że pisanie bloga nie jest dla mnie, ale jednak powracam i próbuje po raz kolejny.
Chciałabym opowiedzieć Wam moją wakacyjną przygodę do końca, ale chyba do tego potrzebuje większej chwili czasu, aby zebrać wszystko w jedną wspólną całość. Mam nadzieje, że niedługo uda mi się napisać wszystko od początku na "chłodno".

Nie zamierzam tutaj użalać się nad sobą, ale jadąc dziś do szkoły bez słuchawek które uległy degradacji starości postanowiłam, że napisze listę rzeczy nad którą chce popracować.
Są to proste punkty, ale wierzę, że realizacja ich pomoże mi osiągnąć to czego chciałabym najbardziej. Samo dyscyplina i panowania nad sobą bez uwag ani rad innych osób, zwłaszcza tych najbliższych, chciałabym sama wiedzieć, że muszę, że potrzebuje, że powinnam, że to mi sprawi radość.

1) Szkoła:
-przerabiać dodatkowy materiał do matury
-robić jedną próbną maturę na tydzień
-powtarzać lektury szkolne
-robić dużo zadań z matematyki
-robić wszystkie zadania domowe
-uczyć się dwa dni przed sprawdzianem

2)Sen:
-wysypiać się
-w weekend wstawać rano żeby nie marnować dnia
-nie zasypiać, nie spóźniać się do szkoły

3)Jedzenie:
-zdrowo jeść
-nie jeść białych bułek
-nie jeść tłustego jedzenia
-ograniczyć fast-foody np.zapiekanka, frytki
-ograniczyć słodycze, przekąski np.lion, paluszki
-przygotowywać lunch do szkoły np.sałatka
-pić dużo wody
-jeść codziennie warzywa i owoce

4)Ciało:
-ćwiczyć na wfie
-zapisać się na fitness 2 razy w tygodniu
-schudnąć 3 kg
-mieć płaski brzuch

5)Ja:
-dbać o siebie
-dbać o paznokcie, brwi, stopy
-robić maseczki
-nie malować się i nie prostować włosów jeśli to możliwe

6)Inni:
-być miłym dla innych
-troszczyć się o rodzinę

7)Planować:
-robić plan dnia

Punkty nie są ułożone w kolejności od najważniejszego, ale stanowią wspólną całość i mam nadzieję, że mój plan uda się zrealizować a Tobie przyda się przy układaniu własnego. Powodzenia!

Alicja