Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dreams. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dreams. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

Warszawa Warsaw




W poprzedni weekend byłam w Warszawie, odwiedzić moich rodziców oraz brata.
Niestety nie mam zbyt dobrego humoru aby opowiadać Wam cały mój wyjazd. Bardzo za nimi tęsknie i świadomość, że zobaczę ich dopiero po maturze przysporza mi łez.

Co więcej nie byłam tam tylko w celach "rekreacyjnych".
9 kwietnia miałam egzamin z angielskiego, który niestety okazał się znacznie trudniejszy niż przypuszczałam. Mam nadzieje jednak, że go zdam...

Żeby było śmieszniej i milej to miałam także pewne problemy z rekrutacją na studia. Szczęśliwie dla mnie, trafiłam na miłą obsługę. Dziewczyna z obsługi podpowiedziała mi co mam zrobić jeszcze raz.

Aplikacja wysłana. 
Mam nadzieje, że poprawnie.

Przykro mi, że tak zdawkowo piszę, ale chwilowo zbyt się stresuje i jestem w jednej wielkiej niewiadomej.

Wszystko opowiem Wam jak będzie po wszystkim.
Trzymajcie kciuki.
Trzymam kciuki za Was i za Wasze plany.




















Strasznie tęsknie za bratem.

Całuje,
Alicja


INSTA/SNAP: @aaliz3

sobota, 27 lutego 2016

Winterbreak is over

Przerwa zimowa daleko za nami, ale niestety posty idą z opóźnieniem. Prawie miesiąc czekałam na zdjęcia ze studniówki...ponieważ, fotografowi nie śpieszyło się z obróbką zdjęć. Zresztą nieistotne.

Na snowboard i narty wybrałam się z moją przyjaciółką i naszymi dwoma znajomymi.
Wyjazd był jak najbardziej udany, nocowaliśmy w apartamencie w Dusznikach. (jeśli ktoś potrzebowałby szczegółów mogę podać dane kontaktowe na pw)














































































Pomimo mrozu musiałyśmy pójść na zdjęcia, chciałyśmy tak samo wyglądać i prawie nam się udało.

Co więcej, nie wiem jak wy, ale wiele osób ma swoją listę rzeczy które musi zrobić, przynajmniej raz w życiu.
Ja listy w formie materialnej nie posiadam. Mam ją w głowie. I w te ferie udało mi się jeden z podpunktów zrealizować.




Jedną z rzeczy które chciałam zrobić było przeturlanie/ wytarzanie się w śniegu. Tak, nie żartuje. I wydaje mi się, że niektórzy już z Was to robili.
Po długim dniu na stoku, ja wraz z moją przyjaciółką wróciłyśmy, zjadłyśmy obiad z lampką wina i po cichu wymsknełyśmy się późnym wieczorem z apartamentu, żeby nasi kumple nie wiedzieli, że wychodzimy.

Skakałyśmy z radości. Poszłyśmy do ogrodu gdzie nikt nas nie widział, zdjełyśmy ubrania i zrobiłyśmy to!!!

Mówię Wam uczucie jest niesamowite. Położyłyśmy się całe nago na ziemi i zaczełyśmy się turlać w doł górki.
Powtórzyłyśmy to dwa razy. Najdziwniejsze było to, że tak na prawdę nie czułam typowego zimna.

Później gdy "zamarzałyśmy" wziełyśmy ubrania na ręce, owinełyśmy się w ręczniki i pobiegłyśmy do pokoju.

Mina chłopaków gdy zobaczyli nas mokre i w ręcznikach gdy wróciłyśmy z dworu była bezcenna. 
A uczucie gdy weszłam pod gorący prysznic niesamowite!
































































Spełniajcie marzenia!

snap/insta: aaliz3

Całuje, 
Alicja