niedziela, 3 kwietnia 2016

***


Po raz kolejny raz następuje ta sama sytuacja, przepraszam za brak aktywności, witam kwiecień.

Jak wiecie przede mną w najbliższym czasie matura i parę ważnych spraw. Nie chce na razie o niczym mówić, aby nie zapeszyć. Chociaż nie lubię przesądów i z zasady ich nie uznaje, opowiem Wam wszystko jak tylko nadejdzie odpowiedni moment!

Dzisiaj pokaże Wam parę inspiracji, możliwe, że uda mi się dodać jakieś moje zdjęcia, niestety na chwilę obecną mój telefon nie chce połączyć się z komputerem...

Notka krótka, po prostu chcę abyście wiedzieli, że o Was nie zapomniałam tylko po prostu nawał pracy sprawia, że nie jestem w stanie zrobić dobrych zdjęć ani napisać nic sensownego.

Całuje i ściskam mocno.
Powodzenia maturzyści, gimnazjaliści i szóstoklasiści. 











































INSTAGRAM/SNAPCHAT : @aaliz3

sobota, 27 lutego 2016

Winterbreak is over

Przerwa zimowa daleko za nami, ale niestety posty idą z opóźnieniem. Prawie miesiąc czekałam na zdjęcia ze studniówki...ponieważ, fotografowi nie śpieszyło się z obróbką zdjęć. Zresztą nieistotne.

Na snowboard i narty wybrałam się z moją przyjaciółką i naszymi dwoma znajomymi.
Wyjazd był jak najbardziej udany, nocowaliśmy w apartamencie w Dusznikach. (jeśli ktoś potrzebowałby szczegółów mogę podać dane kontaktowe na pw)














































































Pomimo mrozu musiałyśmy pójść na zdjęcia, chciałyśmy tak samo wyglądać i prawie nam się udało.

Co więcej, nie wiem jak wy, ale wiele osób ma swoją listę rzeczy które musi zrobić, przynajmniej raz w życiu.
Ja listy w formie materialnej nie posiadam. Mam ją w głowie. I w te ferie udało mi się jeden z podpunktów zrealizować.




Jedną z rzeczy które chciałam zrobić było przeturlanie/ wytarzanie się w śniegu. Tak, nie żartuje. I wydaje mi się, że niektórzy już z Was to robili.
Po długim dniu na stoku, ja wraz z moją przyjaciółką wróciłyśmy, zjadłyśmy obiad z lampką wina i po cichu wymsknełyśmy się późnym wieczorem z apartamentu, żeby nasi kumple nie wiedzieli, że wychodzimy.

Skakałyśmy z radości. Poszłyśmy do ogrodu gdzie nikt nas nie widział, zdjełyśmy ubrania i zrobiłyśmy to!!!

Mówię Wam uczucie jest niesamowite. Położyłyśmy się całe nago na ziemi i zaczełyśmy się turlać w doł górki.
Powtórzyłyśmy to dwa razy. Najdziwniejsze było to, że tak na prawdę nie czułam typowego zimna.

Później gdy "zamarzałyśmy" wziełyśmy ubrania na ręce, owinełyśmy się w ręczniki i pobiegłyśmy do pokoju.

Mina chłopaków gdy zobaczyli nas mokre i w ręcznikach gdy wróciłyśmy z dworu była bezcenna. 
A uczucie gdy weszłam pod gorący prysznic niesamowite!
































































Spełniajcie marzenia!

snap/insta: aaliz3

Całuje, 
Alicja